Przychodzi baba do lekarza i mówi: -Panie doktorze gdy zapraszam mężczyzne do domu i gdy mam się z nim pieprzyć to cipka mówi nie. A lekarz na to: -Gdy ma dojść do pierdolenia to pójdzie pani do łazienki i wleje pani sobie sete wódki w cipke. Następnego dnia baba zaprosiła faceta i przed pierdoleniem poszła do łazienki, wlała sete wódki do cipki, a cipka sie wykręciła i krzyczy: -Ogóra !! - zobacz
Jak zginęła blondynka pijąca mleko? - Krowa usiadła. - zobacz
Przychodzi Francuska mysz do brau i mowi:-lampke bordeaux Na to barman:-no dobra moge ci dac ale pod barem spi kot Mysz:-to daj pol i szybko zmykam Nastepnie przychodzi mysz Niemiecka i mowi:duze piwo Barman:-no dobra moge ci dac ale pod barem spi kot Mysz:-to daj malego i szybko ide Przychodzi Polska mysz i mowi: -setke czystej Barman:-no dobra moge ci dac ale pod barem spi kot Mysz:-to daj 2 i budzic skurwiela :p - zobacz
Rozmawia dwoch pijaczków.Jeden mowi: -Ty słuchaj wracam ja wczoraj nagiety w srodku nocy ulica wokół ni żywej duszy nagle łup mnie cos w plecy, odwracam sie a tu asfalt. - zobacz
Na biologii Pani prowadzi lekcję o chorobach zakaźnych i zagrożeniach dla osób kontaktujących się z chorymi. - Mój brat zachorował na szkarlatynę - pochwaliła się Marzenka. - To co Ty tu jeszcze robisz? - krzyknęła nauczycielka. - Możesz przynieść chorobę do klasy! idź szybko do domu. Po kilku dniach Marzenka zjawiła się w szkole. Pani pyta z troską: - Na jak tam brat? Wyzdrowiał? - Nie wiem. Jeszcze nie piał - odpowiada Marzenka. - On mieszka w Niemczech... - zobacz
Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta: -Jaki to dzisiaj mamy dzień, panno Kasiu? -Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny... - zobacz
- Zamiast dojrzewać, to Ty się cofasz w rozwoju. - zobacz
Do stuletniego jubilata przyjeżdża prezydent miasta. -Myślę -mówi kończąc rozmowę -że w dniu kolejnych, 101 urodzin znów się spotkamy. -I ja tak myślę -odpowiada dziadek. -Pan prezydent całkiem dobrze jeszcze wygląda... - zobacz
Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi: - Same błędy! Znów niedostateczny! Jasio mruczy pod nosem: - Biedny tato... - zobacz
Na cyrkowej arenie odbywa się mrożący krew w żyłach numer: artysta chwyta za grzywę największego lwa, wkłada swą głowę do jego paszczy, a potem jak gdyby nigdy nic wyciąga z kieszeni włóczkę i zaczyna robić na drutach. Po jakimś czasie wyjmuje swą głowę z paszczy lwa i pokazuje publiczności zrobiony na drutach szalik. Publiczność jest zachwycona, na arenę sypią się kwiaty. - Dziękuję - mówi artysta. - A może ktoś z państwa potrafiłby to zrobić? Z trzeciego rzędu wstaje jakaś babcia i woła: - Ja! Z włóczki nie takie rzeczy już robiłam! - zobacz
Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdala krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach napierdalanki wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta: - Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie! W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi: - Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił... - zobacz
Ulicą idzie patrol policjantów. Nagle na chodniku znajduje czyjąś głowę. -Przecież to Wiesiek! -Coś ty, Wiesiek jest wyższy! - zobacz
Kazik dzisiaj rano z domu, Wyniósł wódkę po kryjomu. Spotkał starych kumpli w parku, Co już byli po browarku. Poczęstował. A gdy flaszkę już skończyli, Wino w sklepie podwędzili. Jednak szybko się skończyło, A chłopakom mało było. Zrzutkę chlory zrobić chcieli, Lecz nic pieniędzy nie mieli. No to trudno, Kazio mówi I pożegnał starych kumpli. Trzeba już mi iść do domu, Może wejdę po kryjomu. Lecz tam żonka już czekała, W prawym ręku wałek miała, Użyć go się nie wachała. - zobacz
Szczyt odwagi !! - Przejść w turbanie po Manchatanie!! - zobacz
-Znowu zeszczuplałam o dwa kilo. Wczoraj się ważyłam. -Razem z kosmetykami? - zobacz